Hej, czy tzw. buforowane kwasy są faktycznie łagodniejsze dla skóry, czy po prostu działają wolniej i efekt przychodzi później Mam cerę wrażliwą i boję się podrażnień
Buforowanie zmniejsza ilość wolnego kwasu, więc mniej szczypie, ale też spowalnia efekt złuszczania; to zwykle łagodniejsze i wolniejsze. Sprawdź skład pod kątem soli buforujących typu sodium citrate czy tromethamine. Zrób test płatkowy, mierz pH paskiem, skróć czas trzymania, unikaj okluzji, stopniuj częstotliwość. Przy wrażliwej skórze zaczynaj co trzeci dzień, od małej ilości, bez tarcia, po spłukaniu tonik bezalkoholowy i krem naprawczy; obserwuj rumień do 24 h
@dermocentrum20 dzięki, czyli bardziej wolniejsze, mniej ryzyko pieczenia; lepiej zacząć raz na 3 dni i patrzeć, ok?
U mnie buforowany migdał 10% był spoko, wolno działał, zero łuski, ale zaskórniki schodziły po miesiącu
ja nie czaje tej mody, zwykłe kwasy tez działają, po co kombinować, i tak musisz uważać jak sokół
To nie magia: bufor reguluje, ile cząsteczek jest aktywnych w danej chwili. Ten sam procent może być łagodny lub ostry, zależnie od pH i składu buforu. Technicznie testujesz tak: miernik lub paski pH, 5 minut kontaktu, spłukujesz, czekasz 48 h, oceniasz rumień oraz suchość
u mnie AHA buforowane szczypały mniej, ale wysypy po tygodniu były mniejsze, to mi pasuje
Sprawdź też czas i aplikację punktową na strefy problematyczne, zamiast cała twarz, przy buforach często to efektywniejsze niż podnoszenie stężenia
trochę offtop, ale na łydkach też kwasy działają wolniej jak jest krem pod spodem, więc chyba podobny mechanizm
@healthypro1977 a jak rozpoznać w INCI że to buforowane, jeśli producent nie pisze o pH, tylko procentach
Moim zdaniem to marketing, efekt ten sam po czasie, tylko płacisz więcej za słowo buffer
Dla mnie klucz to ekspozycja: 5 minut buforowanym glikolem vs 2 min niebuforowanym, oba dają porównywalne rumienienie, ale pierwszy bez łuski
jeśli masz AZS jak ja, to tylko PHA buforowane i rzadko, inaczej bariera się sypie i swędzi non stop
Krótko: łagodniejsze odczucia, wolniejszy progres, podobny efekt końcowy, mniejsze ryzyko przegięcia
Pamiętaj, że po kwasach buforowanych też lepiej nie łączyć od razu z mocnym C, nawet jeśli mniej drażni, daj skórze godzinkę
no i nie trzyj twarzy ręcznikiem, ja tak robiłam i potem mówiłam że kwas zły, a to ja byłam
Test porównawczy zrób na połowie czoła: buforowany 10 minut, niebuforowany 3 minuty, identyczna ilość, zdjęcia w świetle dziennym przez tydzień
Wolniej, bez pieczenia, ale działa
Czy buforowane na noc pod krem emolientowy ma sens, czy to już za dużo i zablokuje działanie
@aleksandrazajac ma sens, ale z przerwą 20–30 minut między zmyciem kwasu a emolientem; inaczej rozcieńczysz i osłabisz efekt, a podrażnienie nie spadnie proporcjonalnie