buforowane kwasy – łagodniejsze czy tylko wolniej działają

Temat jak w tytule: czy buforowane kwasy są faktycznie łagodniejsze dla bariery, czy tylko działają wolniej przez mniejszy udział wolnego kwasu i wyższe pH; szukam doświadczeń z AHA/BHA, konkretnie migdałowy, mlekowy, glikolowy, sera vs toniki, wrażliwa cera

72 polubienia

U mnie buforowany mlekowy 10% mniej szczypał, ale efekty przyszły po 3 tygodniach, bez łuszczenia.

2 polubienia

dzięki @marta95, pamiętasz może pH produktu i jak często stosowałaś, oraz czy zostawiałaś na noc czy zmywałaś po kilku minutach

17 polubień

Kwas migdałowy 10% buforowany był dla mnie super na początku, zero rumienia, ale na efekty antytrądzikowe czekałam dłużej niż na niebuforowany.

9 polubień

Różnica to udział wolnego kwasu (free acid value) zależny od pH i pKa; bufor zmniejsza szczypanie i tempo penetracji. Sprawdź papierki pH lub pH‑metr i porównaj: 10% glikolowy pH 3,2 vs pH 3,8 – inny efekt mimo tej samej deklaracji.

19 polubień

u mnie tylko buforowane dają radę, nie piecze tak i nie robią się strupy, ale no wolniej działa, trudno

20 polubień

Pamiętajcie też, że SPF następnego dnia to mus, bo nawet łagodniejszy kwas zwiększa wrażliwość na słońce, a podrażnienia mylą się z przypieczeniem UV.

9 polubień

Bufor warto sprawdzać na skórze: najpierw 5 minut i zmycie, potem noc; jeśli pH powyżej 4,5 przy AHA 5–8% to może być bardziej odżywka niż eksfoliacja, wtedy zwiększam czas albo częstotliwość.

14 polubień

to tylko marketing, kwas to kwas, jak ma 10% to zadziała tak samo

12 polubień

Nie do końca, @adamczyk. Przy tym samym 10% różni się frakcja wolnego kwasu: dla glikolowego pKa ~3,83, więc przy pH 3,2 frakcja jest wyższa niż przy pH 3,8. Bufor ogranicza skok pH po nałożeniu, co zmniejsza pieczenie i tempo dyfuzji. Praktyka: zrób patch test 2–5–10 min na żuchwie, oceń rumień po 24 h, porównaj z wersją niebuforowaną. Sprawdź pH świeżo i po miesiącu, bo formuły dryfują. Nie łącz w tę samą noc z retinoidem, unikaj okluzji

18 polubień

Dzięki @polishdermcenter, czyli ma sens zaczynać od buforu i skracać czas, a potem ewentualnie przejść na niższe pH; przy mojej reaktywnej skórze celować w pH około 3,8–4 na start?

15 polubień

PHAs (gluconolakton) buforowany 10% dał mi lepszą tolerancję niż mlekowy, zero łuski, ale trądzik kaszkowaty schodził wolniej, dopiero po 4–5 tygodniach regularnego użycia co 2–3 noce.

12 polubień

Mnie piecze nawet bufor, więc robię maskę kwasową 5–7 minut i spłukuję, wtedy skóra rano wygląda dobrze, bez plam.

16 polubień

nie czaje tych pH i pKa, mam zwykły tonik i ma działać czy nie

6 polubień

Porównałam dwa glikolowe: 7% pH 3,2 niebuforowany szczypał i szybko wygładzał, 10% pH 3,8 buforowany prawie nie szczypał, ale efekt po miesiącu był podobny, tylko bez przesuszu i z mniejszym błyskiem w strefie T.

12 polubień

kwasy mam tylko do stóp, na twarz mnie nie namówicie

17 polubień

Jeśli bufor, to nie dokładaj zaraz po nim toniku z niacynamidem pH ~6–7, bo podbijesz pH jeszcze bardziej i efekt złuszczania spadnie; lepiej odczekać albo użyć lekkiego humektantowego serum.

1 polubienie

Nie dawaj kwasów w dzień golenia, nawet buforowanych, bo skóra jest naruszona i szczypie jak szalona.

19 polubień

Czy spłukanie po 10 minutach zniweluje to pieczenie, czy lepiej zostawić i przyzwyczaić skórę, bo już sama nie wiem?

14 polubień

@elzbieta1964 spłukanie zmniejszy pieczenie i nadal dostaniesz działanie; przy mocnym dyskomforcie można zneutralizować roztworem 1% sody oczyszczonej, potem pH wróci szybciej, ale nie rób tego za każdym razem, bo przesuszysz.

11 polubień