Noszę zwykły krem nawilżający i czasem podkład ze SPF 15 albo 30, ale serio, czy to cokolwiek daje na co dzień, czy tylko marketing?
Daje coś, ale tylko jeśli nałożysz tyle, ile potrzeba do etykietowego SPF, a z podkładem to rzadko realne: na twarz to ok. 1/3 łyżeczki albo metoda dwóch palców; w testach z lampą UV i koralikami UV widać prześwity przy cienkiej warstwie, więc najlepiej osobny filtr, a podkład traktować jako bonus.
@skinlabspecialist_pl ok, czyli lepiej krem z filtrem a podkład jako dodatek, ale ile tego kremu realnie na twarz, bo boję się bieli i świecenia
spf w podkładzie to pic na wodę serio
U mnie SPF w podkładzie pomaga, ale traktuję to jako zapas, nie podstawę.
Prosty trik: odmierz krem z filtrem metodą dwóch palców, poczekaj 10 minut, potem cienka warstwa podkładu; sprawdź wagowo, ile to u Ciebie, np. 0,8–1 g na twarz, zapisuj pompy, a reaplikację ogarnij pudrem z SPF na strefę T.
Ja siedzę w biurze, rano filtr, potem podkład z SPF 20 i jest ok, ale na spacer w południe dokładam spray SPF, bo słońce w mieście też piecze.
Pudry SPF ratują sytuację na makeupie, ale sypkie, nie prasowane, łatwiej dołożyć.
Robiliśmy mini testy w gabinecie: cienka warstwa podkładu SPF 30 pod UV przepuszczała promienie na bokach nosa i przy linii żuchwy; dopiero filtr pod spód + podkład wyrównał krycie, a reaplikacja mgiełką SPF co 2–3 godziny utrzymywała ochronę.
też myślałam że ten spf w podkładzie wystarczy, ale jak nałożyłam tyle żeby było zgodnie z dwiema palcami to wyglądałam jak ciasto
Na codzień w biurze wystarcza mi filtr + odrobina podkładu.
Pamiętaj o uszach, szyi i grzbiecie nosa; podkład zwykle tam nie sięga, więc SPF w kremie ratuje, a fluid tylko wyrównuje kolor.
Bez sensu płacić za SPF w fluidzie, jak i tak kładziesz filtr pod spód.
Fajny kompromis: lekki SPF żelowy, 15 minut przerwy, potem krem BB z SPF jako bonus, kapelusz i okulary; zero smug, makijaż trzyma się lepiej.
Dwa palce filtra + cienki podkład i masz realną ochronę.
@zbigniew1981 trochę ostro, ale zrozumiałem przekaz; robię tak: dwie kreski filtra, chwila na wchłonięcie, a podkład tylko cienko dla koloru, i działa mi to.
Podsumowując: SPF w podkładzie działa jako dodatek, nie baza; najpierw porządny filtr, potem makeup i ewentualna reaplikacja pudrem.