czy warto robić „rest day” dla skóry raz w tygodniu

Czy ma sens robić raz w tygodniu taki rest day bez kwasów i retinolu, tylko mycie + krem, przy skórze mieszanej i lekkim trądziku, czy nie ma to znaczenia?

60 polubień

U mnie rest day w piątek działa, bo odstawiam retinol i kwasy, robię tylko delikatne mycie, tonik i krem z ceramidami; mniej ściągnięcia i zero podrażnień.

14 polubień

Dzięki @jadwiga95, a masz wrażenie, że pryszcze szybciej znikają, czy to bardziej o suchość chodzi?

11 polubień

ja nie robię, bo jak odpuszczę to potem mnie kusi nadrabiać i kończy się gorzej, wolę mniejsze dawki codziennie + SPF, taki mój patent

4 polubienia

Żeby sprawdzić czy rest day ma sens u Ciebie, zrób prosty test przez 4 tygodnie: policzek A bez aktywów raz w tygodniu, policzek B bez przerw; rób zdjęcia w stałym świetle, notuj szczypanie i łuszczenie, użyj bibułek do sebum; jeśli A mniej się czerwieni i mniej się sypie, zostaw rest day, jeśli nie ma różnicy, odpuść i zmniejsz dawki w dni aktywne.

11 polubień

Rest day pomaga po goleniu, inaczej szczypie nawet krem; myję żelem bez SLS, tonik bez alkoholu, krem i koniec.

5 polubień

u mnie reset co niedziela i włosy też odpoczywają, ale to raczej rytuał niż nauka, lubię dać skórze odetchnąć, mniej kombinuję i to działa

16 polubień

Pamiętaj, że rest day nie dotyczy filtrów, SPF nadal codziennie, nawet gdy nie używasz kwasów czy retinoidu; skóra odpoczywa od drażniących, nie od słońca.

10 polubień

Zrobiłem eksperyment miesiąc: jedna niedziela bez niczego poza kremem i lepiej znosiłem retinol w tygodniu, mniej łuszczenia, więc u mnie warto.

11 polubień

serio trzeba robić wolne od pielęgnacji, przecież to 5 minut, chyba że mówimy o wolnym od przesady i siedmiu serum na raz, wtedy tak, przerwa pomaga

3 polubienia

ja mam cerę wrażliwą i jak odpuszczę 1 dzień to nie wywala, a jak cisne codziennie kwasy to masakra, więc tak, rest day ratuje mi twarz

12 polubień

Najprościej: w dniu przerwy domykaj rutynę okluzją, cienka warstwa wazeliny na noc na policzki, rano delikatny żel i SPF, zero peelingów, efekt widać po dwóch tygodniach.

2 polubienia

rest day to wymówka dla leniwych, lepiej ogarnąć tolerancję i nie podrażniać codzienną dawką zamiast robić sinusoidę pielęgnacji

12 polubień

spoko @krawczyk41, ale ja właśnie walczę z przesuszem po retinolu, może dzień bez aktywów i tylko krem pomoże, nie chcę rezygnować całkiem

20 polubień

Mini reset robię po depilacji woskiem na twarzy, tylko kojący żel aloesowy i krem barierowy, żadnych kwasów 48 h, nie ryzykowałabym inaczej.

15 polubień

U mnie pomaga schemat: trzy dni lekkich aktywów, czwarty rest, i w kółko; mniej rumienia, mniej suchych skórek, mniej marudzenia żony że się sypię z twarzy.

14 polubień

Potwierdzam to co pisał @spfexpert_plock, filtry nigdy nie mają wolnego; jak siedzisz w domu i ciemno, OK, ale spacer do sklepu to już UV, lepiej nie kombinować.

7 polubień

a ktoś robi rest day dla ciała, np. po siłowni i saunie, bo po saunie to mi schodzi skóra z łydek jak wąż, jakieś tipy?

1 polubienie

Jeśli masz witaminę C rano, rest day może być bez niej gdy szczypie, ale nie musisz rezygnować gdy formuła łagodna; ważniejsza jest bariera i SPF niż kurczowy schemat.

5 polubień

Próbowałam przez 6 tygodni, notowałam w kalendarzu czerwoność i suchość, rest day w środę po pływalni robił różnicę, mniej szczypania przy serum z kwasem laktobionowym.

19 polubień