hej, w sezonie grzewczym rumieni mnie jak burak, naczynka na policzkach i skóra mega reaktywna; co u was działa delikatnie, żeby wyciszyć? myślę o czerwonym LED, łagodnym IPL, może oxybrazja albo infuzja tlenowa, coś jeszcze sensownego?
U mnie LED 630 nm i chłodząca maska algowa, zero ścierania, spokój z rumieniem
dzięki @beata1977, ile razy w tygodniu robisz LED i jak długo świecisz, 10–15 min?
Najłagodniej działają PDL 595 nm w trybie subpurpurowym (krótkie impulsy, duża plamka, chłodzenie) albo IPL z filtrem 590 nm na niskiej energii; zawsze robię próbę na małej powierzchni, mierzę nawadnienie/TEWL, odstawiam kwasy/retinoidy tydzień i nawilżam barierę.
mi pomogła infuzja tlenowa + czerwone LED 2x tydzień, do tego mgiełka termalna i krem z ceramidami, żadnych peelingów mechanicznych w ogóle
ja bym nie robiła oxybrazji jak piecze, miałam mega podrażke po zimie
Ludzie, bez nawilżacza w domu żaden zabieg nie pomoże; nawilżcie powietrze, odbudujcie barierę i dopiero delikatny laser albo LED, inaczej krótkotrwały efekt.
dzięki @polishdermatologist, czy przy IPL w sezonie grzewczym lepiej robić dłuższe przerwy, np. co 4 tygodnie, i czy test robicie na policzku czy za uchem?
Polecam LED + jonoforezę z niacynamidem 4%, łagodzi, mniej rumienia i pieczenia zimą
ja kupiłem grubsze zasłony, mniej grzejniki suszą powietrze
PDL miałam jesienią, niska energia, brak siniaków, trzy sesje co 3 tygodnie; w domu tylko emolient i SPF, rumień zjechał o jakieś 60%.
brzmi spoko @jakub1980, jaką masz lampę LED w domu i czy faktycznie ciepło nie wkurza skóry?
Na mnie działa delikatne oczyszczanie wodorowe bez kawitacji, potem czerwone LED i ampułka z azeloglicyną; zero masowania szczotkami, noszę też maseczkę hydrożelową po powrocie z mrozu.