Hej, mam skórę wrażliwą i mylę się kiedy dawać humektanty, a kiedy je ograniczyć, szczególnie zimą przy kaloryferach; doradzicie prostymi zasadami?
U mnie działają na mokrą skórę, a zimą pod krem bardziej tłusty.
@agata83 dzięki, czyli spryskam twarz hydrolatem, daję serum z HA i domykam kremem?
Prosto: humektanty (np. gliceryna, kwas hialuronowy) dawaj na wilgotną skórę i zawsze przykryj kremem lub olejkiem, bo inaczej w suchym powietrzu wyciągną wodę ze skóry; ograniczaj je, gdy ogrzewanie hula i masz 30–40% wilgotności, wtedy mniejsze ilości, mgiełka, potem krem; szybki test: po prysznicu skóra pije? dodaj; ściąga i łuszczy? utnij i podbij okluzję.
ja bym w mrozy odpuścił HA bo mi wysuszał
Sprawdź wilgotność w mieszkaniu, u mnie nawilżacz robi robotę i wtedy serum z humektantami nie gryzie.
Ja robię kanapkę: mgiełka z wodą termalną, potem humektant w kroplach, a na to krem odżywczy, i zero ściągania, tylko nie przesadzaj z ilością bo lepi.
Zasada 3 minut: po myciu masz kilka minut, by zatrzymać wodę w skórze, więc najpierw mgiełka, potem 1–2 pompki humektantów, a od razu na to krem z ceramidami albo wazeliną, szczególnie przy kaloryferach.
Nie przesadzajcie z rytuałami, to nie magia, woda plus krem starczy.
Na ciało też działa: balsam z mocznikiem po prysznicu na wilgotną skórę, jak przesadzę z żelami to mnie swędzi i ograniczam.
Ogranicz, gdy pojawia się ściągnięcie mimo kremu, albo kulkowanie się serum pod spf, to często za dużo humektantów bez wystarczającej warstwy na wierzchu.
Rano kropla HA na mokro, wieczorem rezygnuję gdy grzeją kaloryfery i skóra szczypie.
W górach ograniczam, bo sucho i wieje, a nad morzem dorzucam, bo w powietrzu wilgoć i skóra jest bardziej miękka; sprawdzam też lustrem w łazience, para schodzi wolno to działa.
u mnie HA solo to porażka, musi być krem