Koszulki z UPF 50 do szyi też pomagają, bo słońce odbija od ziemi i uderza pod rondo, zwłaszcza w południe
U mnie minimum: kapelusz, okulary, krem w torebce, trasa cieniem, zakupy rano albo po 18, zero sauny i gorących jog
parasolka spoko, ale jak wieje to kiszka
Barwiony filtr z pigmentem działa jak bariera na światło widzialne, mniejsze wybicia na wąsie i policzkach od lamp, ekranów i słońca
Kupiłem kapelusz wędkarski z sznurkiem, rondo 9 cm, nie zwiewa i kryje uszy, polecam paniom też
Jak nie masz latarki, przyłóż kapelusz do białej kartki na słońcu, jeśli widać kropki, to za cienki
Na plaży pamiętaj że piasek i woda odbijają, więc siedź pod parasolem i noś kapelusz nawet w cieniu
Nie rób mocnych kwasów latem, bo łatwo o przebarwienia, trzymaj się delikatnych i filtra, kapelusz obowiązkowo
jeszcze ważne hormony, tabletki i ciąża potrafią podkręcić melasmę, wtedy tym bardziej pilnuj cienia i chłodu
podsumowując swoje minimum: kapelusz 8–10 cm ciemny, test prześwitu zaliczony, krem dwie linie co 2–3 h, okulary, cień/parasol, unikać 11–16 i gorąca, żadnych saun, dzięki wszystkim, nie chcę cofać postępów