Hej, mam rosacea, szukam podkładu mineralnego co nie podrażnia, najlepiej łagodny i kryjący zaczerwienienia. Na co patrzeć w składzie i jak nakładać, żeby nie nasilać rumienia?
U mnie sprawdziły się bez bismuth oxychloride, np. Lily Lolo, nakładam płaskim kabuki stemplując, zero tarcia, jedna cienka warstwa i ewentualnie korektor zielony lokalnie.
dzięki @monika79, spróbuję stemplowania zamiast rozcierania, a bismut to to co swędzi? miałem kiedyś taki puder i mnie mrowiło po 10 min
Jeśli rosacea, szukaj prostych mieszanek na tlenkach cynku i tytanu, bez zapachu i olejków. Najpierw SPF 50, daj mu 10–15 minut, potem mineralny cienko. Technika: na w pełni suchy SPF, czysty miękki pędzel, stempluj, nie poleruj. Zrób próbę: odrobina na policzku przez 24–48 h, obserwuj swędzenie i pieczenie. Pędzle myj co tydzień w delikatnym żelu.
Zielony korektor pod spód robi robotę, ale super cienko, bo inaczej podkreśla suche skórki.
Mnie kręciło po BareMinerals original, zmieniłam na prasowany Annabelle Minerals i spokój, tylko muszę mocno nawilżyć przed.
Mika bywa dla wrażliwych kłująca, u mnie lepiej działa formuła z większą ilością tlenku cynku i mniejszą miką, mniej świeci i mniej drażni.
maska nawilżająca wieczorem, a rano minerał, u mnie mniej rumieńców
Psikam twarz wodą termalną po nałożeniu i dociskam gąbeczką, podkład siada naturalnie, bez czerwonych placków.
Patrz na brak zapachu i alkoholu, to mnie zawsze rozgrzewa i pogarsza rumień.
serio te minerały coś kryją? u mnie to mąka na twarzy, nie polecam, fluid lepszy imo
spoko @karolwisniewski, ja chcę coś lżejszego na co dzień, a na wyjścia może płynny; @spfspecialist_pl dzięki za konkret, zrobię test na policzku i dam SPFowi wyschnąć
Chłodny kompres 2 min przed makijażem trochę ucisza rumień, wtedy mniej się czerwienię przy stemplowaniu pędzlem.
Unikaj tarcia przy demakijażu, bo potem wszystko pali, delikatny olejek i miękki ręcznik, bez szorowania.
Prasowane mniej pylą, ale sypkie łatwiej nałożyć cienko, ja wolę sypkie i pędzel duo-fibre.
Gąbkę minimalnie zwilżam filtrem, dosłownie kropla, i wklepuję minerał, trzyma się lepiej bez suchego efektu.
U mnie Lily Lolo oksyduje na pomarańcz, wziąłem chłodniejszy odcień i jest ok, najlepiej testować w dziennym świetle na szyi.
Krok po kroku: 1) mycie łagodnym żelem, 2) serum nawilżające bez zapachu, 3) SPF 50, 10 minut przerwy, 4) bardzo cienka warstwa minerału stemplowana, 5) spryskaj mgiełką. Zrób próbę tolerancji: mała plamka na linii żuchwy dwa dni z rzędu. Unikaj bismutu i mentolu. Pędzle miękkie, prane co tydzień. Nie trzyj, dociskaj.
Jesienią mam mniej zaczerwienień, wtedy lżejsza warstwa, latem dokładam korektor tylko na skrzydełka nosa.
ja bym brał bez miki, mnie kłuło jak diabli