Hej, używacie serum z pantenolem na podrażnioną skórę? Po jakim czasie czujecie realną ulgę, godziny czy dni? Po goleniu szczypie i piecze mocno.
U mnie ulga po pantenolu 5% jest po 15–30 minutach, ale dopiero z kremem z ceramidami i na wilgotną skórę, bez kwasów w tym czasie, zaczerwienienie schodzi po 1–2 dniach.
@aleksandra_1970 dzięki, to rano pod SPF też dajesz, czy tylko nocą, ile kropli żeby nie kleiło?
Testuj punktowo: 1 kropla za uchem 24 h, potem na linii żuchwy; aplikuj 2–3 krople na wilgotną skórę, odczekaj 2–3 minuty, domknij kremem z ceramidami lub cienką warstwą wazeliny na noc, rano SPF; unikaj w 72 h retinolu/kwasów, myj łagodnym żelem bez SLS, chłodny kompres jeśli piecze; większość czuje wyraźną ulgę po 20–40 minutach, zaczerwienienie blednie w 12–48 godzin.
u mnie dopiero na drugi dzień przestaje piec
Panthenol 10% żel koi w 10 minut, ale bez kremu szybko znika efekt.
ja mam serum 5% i jak dam 4 krople to się klei, 2 krople i na to krem – ulga po pół godzinie.
Przy mocno naruszonej barierze pantenol sam nie wystarczy, daję go z kremem A+B (ceramidy + cholesterol) i okluzja na noc, wyraźna ulga dopiero po 24–36 h, wcześniej tylko mniej szczypie.
Sprawdzałam dwie aplikacje: na suchą i na wilgotną skórę, na wilgotnej ulga zaczynała się szybciej o jakieś 20 minut, mniej ściągania.
Nie wszystkim pomaga, u mnie zero różnicy, dopiero krem z cynkiem uspokaja.
serum spoko, ale bez filtra rano nie ryzykuje
Jeśli jesteś po retinolu, ogranicz go na 2–3 noce i daj pantenol + krem barierowy, patrz na INCI bez zapachów i alkoholu, odstaw też gorącą wodę przy myciu twarzy, ulga przychodzi szybciej.
Miałam pieczenie po słońcu, pantenol 3% + krem z niacynamidem, ulga po godzinie, rumień zszedł po dwóch dniach.
Trzymam serum w lodówce, chłodniejsze działa szybciej, pierwsza ulga po 10–15 minutach.
u mnie lipa jak dam za dużo warstw
Spróbuj techniki sandwich: mgiełka/tonik bez alkoholu, potem pantenol, na to krem barierowy, a na newralgiczne miejsca dosłownie ziarnko wazeliny, pierwszy komfort do 30 minut, trwałość efektu kilka godzin, bez uczucia ściągania.
Marketing obiecuje natychmiastowy efekt, a realnie to kwestia regularności, jak dzień w dzień nakładam, to dopiero skóra mniej reaguje.
Po goleniu bardziej pomogła zmiana żyletki i pianki na pędzel + mydło, pantenol tylko domyka temat, ulga wtedy po kilkunastu minutach.
Chłodzenie w lodówce nie dla wszystkich, gęste robi się jeszcze gęstsze i gorzej się wchłania.
Najpierw szczypie mnie 2–3 minuty po nałożeniu, potem wyraźne uspokojenie, a jeśli przesadzę z goleniem, to dopiero po dwóch dniach skóra wygląda normalnie mimo pantenolu.