witamina E w produktach, realny antyoksydant czy stabilizator

Uważajcie na skłonną do trądziku, u mnie czysty E jest za ciężki.

16 polubień

Warto wybierać pompki zamiast słoików, mniej powietrza w środku.

14 polubień

Widziałem datasheet producenta, rekomendacja 0,1–0,5% jako stabilizator fazy olejowej i 0,5–1% jako składnik aktywny; powyżej 2% rośnie ryzyko podrażnień i woni jełkiej.

2 polubienia

@skinlab_allergic_pl da się kupić jakieś proste paski do peroksydów do domowego sprawdzenia oleju, czy to bez sensu dla zwykłego użytkownika?

17 polubień

Są paski do nadtlenków tłuszczowych, ale kalibracja bywa trudna; lepiej obserwować zapach i kolor oraz termin ważności. Jeśli produkt jełczeje szybko, witamina E była tylko symboliczna.

16 polubień

ja to mam wrażenie że to wszystko placebo trochę

14 polubień

U mnie różnica była po miesiącu: mniej łuszczenia, makijaż nie podkreślał suchych miejsc. Krem z E w pompeczce i bez zapachu, więc pewnie stabilizowana faza olejowa działała.

8 polubień

Podsumowując: E w składzie bywa tarczą i parasolem, ale najlepiej działa świeża, w sensownej dawce i dobrym opakowaniu.

2 polubienia