Po treningu mam poliki jak buraki, ale odkryłem że chłodny prysznic trochę uspokaja czerwień. U Was też działa, czy to tylko placebo u mnie?
Potwierdzam: chłodna woda 15–20°C przez 60–120 s zmniejsza rozszerzenie naczyń po wysiłku; unikaj lodowatej, szczególnie przy rumieniu. Oddychaj spokojnie, zakończ letnio, osusz przyciskając ręcznikiem i nałóż lekki krem z niacynamidem.
Dzięki @dermatolog_krakow, dziś spróbuję 90 s chłodu i zakończyć letnio. Lepiej prysznic na całe ciało czy tylko twarz po treningu?
Mi pomaga kontrast: 30 s ciepłej, 60 s chłodnej, powtarzam trzy rundy i kończę chłodem, twarz osobno pod słabszym strumieniem.
u mnie jak lecę od razu pod zimny to aż szczypie, lepiej letni→chłodny, serio mniej buraka potem
Po 50tce zacząłem kończyć prysznic chłodem, policzki mniej płoną, ale szyję zostawiam letnią bo od zimnej mnie napina.
Po chłodnym prysznicu nie trzyj skóry, tylko delikatnie odciśnij wodę i w ciągu 3 minut daj żel bez zapachu, gliceryna + skwalan, zero mentolu; u mnie to stabilizuje rumień i nie włącza pieczenia.
Mam naczynka, więc krócej pod chłodnym strumieniem i z daleka, bardziej mgiełka niż ciśnienie; działa, byle nie przesadzać z czasem.
Ja tam wolę rower na dworze niż siłka, mniejszy żar na twarzy potem, ale prysznic chłodny i tak robię.
Ważne, żeby nie skakać z sauny na lód; po treningu 5–10 min schładzania, tętno <100, dopiero wtedy prysznic 18–20°C, 2 min, policzki najpierw pośrednio.
U mnie lodowata pogarszała, miałam mega napływ krwi po wyjściu; jak robię chłodny ale nie zimny, jest ok i bez efektu odbicia.
Biegam długie dystanse, potwierdzam, kontrast i chłodny finisz uspokajają mi twarz; dodaj na 2 min zimny okład z mokrego ręcznika na kark, nerwowo mnie to wycisza.
Update: zrobiłem kontrast jak pisał @kwasy i serio mniej buraka; @janinaostrowska też masz rację, lodowate przetestowałem krótko i odbiło mi rumieniem.
Chcesz sprawdzić obiektywnie? Zrób 2 sesje testowe: a) zwykły prysznic, b) 18–20°C 2×60 s z 30 s letniego między; zmierz wodę termometrem kuchennym, włącz stoper, stań w tym samym oświetleniu i zrób zdjęcie twarzy przed/po, oceń rumień 1–5 po 5, 15 i 30 min, oddychaj nosem, kończ 30 s letnio i krem w 3 min.
Nie zaczynaj od gorącego, bo różnica potem boli; lepiej letni, schodź stopniowo, kark i uszy najpierw, na twarz dopiero na końcu.
Może też ciśnienie prysznica robi różnicę, jak wali mocno to robię czerwony, na delikatnej słuchawce jest lepiej.
Jeśli masz skłonność do rumienia, po prysznicu spryskaj twarz wodą termalną, odczekaj 60 s i delikatnie odciśnij; można przyłożyć chłodny kompres żelowy przez 2–3 min przez cienką ściereczkę, nie bezpośrednio z zamrażarki.
ja nie wiem, raz działa raz nie, chyba zależy od dnia i czy spałam, sorki za offtop
Mnie pomaga mini-maską z żelu aloesowego trzymaną w lodówce, po prysznicu cienko na policzki na 5 min i spłukuję letnią wodą, mniej palę się.
Przy silnych naczynkach uważaj z bardzo zimną, potrafi skurczyć a potem gwałtownie rozszerzyć; krótkie chłodzenie, bez tarcia, zero peelingu od razu po.