Chłodny prysznic po treningu mniejsza czerwień potwierdzacie?

Po treningu mam poliki jak buraki, ale odkryłem że chłodny prysznic trochę uspokaja czerwień. U Was też działa, czy to tylko placebo u mnie?

43 polubienia

Potwierdzam: chłodna woda 15–20°C przez 60–120 s zmniejsza rozszerzenie naczyń po wysiłku; unikaj lodowatej, szczególnie przy rumieniu. Oddychaj spokojnie, zakończ letnio, osusz przyciskając ręcznikiem i nałóż lekki krem z niacynamidem.

6 polubień

Dzięki @dermatolog_krakow, dziś spróbuję 90 s chłodu i zakończyć letnio. Lepiej prysznic na całe ciało czy tylko twarz po treningu?

2 polubienia

Mi pomaga kontrast: 30 s ciepłej, 60 s chłodnej, powtarzam trzy rundy i kończę chłodem, twarz osobno pod słabszym strumieniem.

15 polubień

u mnie jak lecę od razu pod zimny to aż szczypie, lepiej letni→chłodny, serio mniej buraka potem

10 polubień

Po 50tce zacząłem kończyć prysznic chłodem, policzki mniej płoną, ale szyję zostawiam letnią bo od zimnej mnie napina.

13 polubień

Po chłodnym prysznicu nie trzyj skóry, tylko delikatnie odciśnij wodę i w ciągu 3 minut daj żel bez zapachu, gliceryna + skwalan, zero mentolu; u mnie to stabilizuje rumień i nie włącza pieczenia.

7 polubień

Mam naczynka, więc krócej pod chłodnym strumieniem i z daleka, bardziej mgiełka niż ciśnienie; działa, byle nie przesadzać z czasem.

6 polubień

Ja tam wolę rower na dworze niż siłka, mniejszy żar na twarzy potem, ale prysznic chłodny i tak robię.

1 polubienie

Ważne, żeby nie skakać z sauny na lód; po treningu 5–10 min schładzania, tętno <100, dopiero wtedy prysznic 18–20°C, 2 min, policzki najpierw pośrednio.

8 polubień

U mnie lodowata pogarszała, miałam mega napływ krwi po wyjściu; jak robię chłodny ale nie zimny, jest ok i bez efektu odbicia.

12 polubień

Biegam długie dystanse, potwierdzam, kontrast i chłodny finisz uspokajają mi twarz; dodaj na 2 min zimny okład z mokrego ręcznika na kark, nerwowo mnie to wycisza.

10 polubień

Update: zrobiłem kontrast jak pisał @kwasy i serio mniej buraka; @janinaostrowska też masz rację, lodowate przetestowałem krótko i odbiło mi rumieniem.

1 polubienie

Chcesz sprawdzić obiektywnie? Zrób 2 sesje testowe: a) zwykły prysznic, b) 18–20°C 2×60 s z 30 s letniego między; zmierz wodę termometrem kuchennym, włącz stoper, stań w tym samym oświetleniu i zrób zdjęcie twarzy przed/po, oceń rumień 1–5 po 5, 15 i 30 min, oddychaj nosem, kończ 30 s letnio i krem w 3 min.

13 polubień

Nie zaczynaj od gorącego, bo różnica potem boli; lepiej letni, schodź stopniowo, kark i uszy najpierw, na twarz dopiero na końcu.

7 polubień

Może też ciśnienie prysznica robi różnicę, jak wali mocno to robię czerwony, na delikatnej słuchawce jest lepiej.

11 polubień

Jeśli masz skłonność do rumienia, po prysznicu spryskaj twarz wodą termalną, odczekaj 60 s i delikatnie odciśnij; można przyłożyć chłodny kompres żelowy przez 2–3 min przez cienką ściereczkę, nie bezpośrednio z zamrażarki.

2 polubienia

ja nie wiem, raz działa raz nie, chyba zależy od dnia i czy spałam, sorki za offtop

14 polubień

Mnie pomaga mini-maską z żelu aloesowego trzymaną w lodówce, po prysznicu cienko na policzki na 5 min i spłukuję letnią wodą, mniej palę się.

9 polubień

Przy silnych naczynkach uważaj z bardzo zimną, potrafi skurczyć a potem gwałtownie rozszerzyć; krótkie chłodzenie, bez tarcia, zero peelingu od razu po.

6 polubień